| Numer ewidencyjny | 108 P |
| W schronisku od | 05.08.2020 |
| Przybliżony wiek w dniu przyjęcia | ok 2 lata |
| Stosunek do: | |
| Psy | akceptuje wybrane |
| suczki | akceptuje wybrane |
| koty | – |
| dzieci(starsze) | Ciche i spokojne – akceptuje, chałaśliwe powodują u niej lęk |
Westa to cudowna, duża, delikatna i wrażliwa sunia. Z początku nieśmiała i ostrożna w kontakcie z nowymi osobami – potrzebuje czasu, by zaufać, ale kiedy już pokocha, robi to całym sercem. Nie jest psem „dla każdego” – nie odnajdzie się w głośnym domu ani przy kimś, kto szuka natychmiastowej gotowości do przytulania. Westa potrzebuje doświadczonego opiekuna, który zna język psiego ciała, rozumie potrzeby psów lękliwych i umie odczytać i respektować stawiane przez psa granice. Dzieci? Tak, ale tylko spokojne, wyrozumiałe i takie, które szanują przestrzeń psa. Hałas, chaos, bieganie czy gwałtowne ruchy wywołują u Westy niepokój i lęk. W relacjach z innymi psami Westa również potrzebuje chwili – ale kiedy poczuje się bezpiecznie, zacieśnia silną więź. Towarzystwo drugiego, zrównoważonego psa bardzo jej pomaga – dodaje pewności siebie, daje poczucie bezpieczeństwa i komfortu. W schronisku mieszkała już z kilkoma psimi kolegami, z każdym tworząc wyjątkową relację. Jej historia to opowieść o powolnym, cierpliwym budowaniu zaufania. Na początku pobytu w schronisku, sunia, kryła się w budzie i bała każdego kontaktu z człowiekiem. Po cierpliwej pracy ze swoją wolontariuszką, Westa zobaczyła, że człowiek może się dobrze kojarzyć. Dziś, na widok wolontariuszy idących w jej stronę ze smyczą, Westa wykonuje taniec radości. Chętnie wychodzi z wolontariuszami – również tymi, których dopiero poznaje. Łatwo jest ją przekupić smaczkami, nawet nauczyła się komendy ,,siad”. Westa nadal potrzebuje wsparcia, ale jest gotowa na kolejny krok – adopcję. Szukamy dla Westy spokojnego domu – bez małych dzieci, z czułym, cierpliwym przewodnikiem. Domu, który da jej czas, przestrzeń i poczucie bezpieczeństwa. Najlepiej z ogrodem i towarzystwem innego psa, ale absolutnie nie „na podwórko”! Westa potrzebuje codziennych spacerów, kontaktu z człowiekiem i mądrego towarzystwa – tylko wtedy będzie się rozwijać i rozkwitać. Zasłużyła na to, by ktoś w końcu zobaczył w niej więcej niż lęk – by zobaczył cudownego psa, który czeka, by pokochać.



